Jak nie rzucić siłowni po tygodniu – 5 sposobów na motywowanie się do ćwiczeń.

„Nowy rok, nowy ja!” - Za każdym razem, gdy Ziemia wykona pełen obieg wokół Słońca, czujemy się zobowiązani do wypisania nowych postanowień, a na liście obowiązkowo musi znaleźć się punkt dotyczący aktywności fizycznej. Kupujemy nowy strój, inwestujemy w karnet, może nawet wrzucamy pierwsze selfie z siłowni na media społecznościowe, aż po miesiącu, czy nawet kilku dniach nasz zapał znika.

Karnet się przeterminuje, strój zakurzy na półce, a my nie odwiedzimy siłowni aż do przyszłego roku, gdy na liście postanowień noworocznych ponownie podkreślimy nasz fitnesowy cel. Brzmi znajomo? W czym więc tkwi problem z motywacją i dlaczego wyrobienie sobie nawyku ćwiczenia przychodzi nam z taką trudnością?

Lubimy odpowiadać na to pytanie, wymieniając nieskończone wymówki, które stanęły nam na drodze marzeń do stania się rekinem siłowni – brak czasu, brak pieniędzy, zła pogoda, zły humor. Tak można wyliczać w kółko. Prawdziwej przyczyny należy szukać jednak gdzie indziej – w rozumieniu motywacji, która stoi za naszą chęcią do ćwiczeń i zbyt wysokich oczekiwaniach na start. Jak więc wyrobić sobie nawyk trenowania?

  1. Odpowiednio nazwij swoją motywację

    Zastanów się, dlaczego chcesz być bardziej aktywny fizycznie – co stoi za celami: schudnąć, być zdrowszym, silniejszym, odprężonym? Zamiast powtarzania pustych haseł, zadaj sobie pytania: dlaczego chcesz schudnąć, czemu chcesz wykorzystać trening, aby stać się silniejszym?

    Samo określenie celu, bez rozumienia motywacji, jaka za nim stoi, utrudni Ci drogę do sukcesu. Pragnienie zrzucenia wagi może łączyć się z potrzebą zadbania o problemy zdrowotne, wyzbyciem się wstydu paradowania w bikini czy może marzeniem o wdrapaniu się na trzecie piętro bez zadyszki.

    Dobrze jest znać cel swoich działań, jednak rozumienie motywacji, która Tobą kieruje, uratuje Cię w momencie, gdy będziesz chciał się poddać.

  2. Niech cel do którego dążysz, będzie realny

    Dobrze być ambitnym, jednak warto też znać swoje możliwości. Nie obiecuj sobie, że za miesiąc będziesz gotowy do przebiegnięcia maratonu, jeżeli dopiero zaczynasz przygodę z bieganiem, a jedyna gonitwa, którą masz na koncie to pęd za uciekającym autobusem.

    Świadomość klarownego celu nada sensu Twoim działaniom, jednak jeżeli podczas treningów zorientujesz się, że jest on bardziej odległy, niż Ci się zdawało, szybko się zniechęcisz. Stawiaj sobie mniejsze, lecz nadal wymagające cele. Ich realizacja doda Ci pewności siebie i zmotywuje do osiągnięcia jeszcze lepszych wyników!

    Nie próbuj ćwiczyć jak zawodowiec na pierwszych treningach. Zbyt wysoko postawiona poprzeczka i zmuszanie ciała do ćwiczeń, na które nie jest gotowe, nie tylko zrazi Cię do treningów, ale też może prowadzić do poważnych kontuzji.

  3. Nie poddawaj się, gdy masz gorszy dzień

    Fajnie byłoby budzić się każdego dnia z nieokiełznaną chęcią ruszenia na siłownie, ale realia są zupełnie inne - mroźna zima, plucha za oknem, miesiączka czy po prostu kusząca wizja leniwego popołudnia przed telewizorem… Niejednokrotnie staniesz w obliczu sytuacji, które sprawią, że nie będzie Ci się chciało ćwiczyć.

    Łatwo wtedy szukać wymówek i tłumaczyć się samemu sobie. W końcu to tylko ten jeden raz, prawda? A potem już z górki – wczoraj padało, dzisiaj też pada, to może trening odłożysz na przyszły tydzień. I kolejny tydzień, miesiąc, aż mija rok i ponownie zapisujesz regularne treningi na swojej liście postanowień. Nie rezygnuj z ćwiczeń, jeżeli masz gorszy humor, albo Ci się nie chce – nawet jeżeli będziesz ćwiczyć krócej i mniej intensywniej, zakończysz trening z ogromną satysfakcją, że się go podjąłeś.

    Uzasadnionym powodem do odłożenia ćwiczeń na później jest przeziębienie lub choroba – wzmożona aktywność fizyczna przy osłabionej odporności może mieć zły wpływ na Twoje zdrowie.

  4. Podejdź do tego jak do zabawy

    Znajdź formę aktywności ruchowej, która Cię uszczęśliwia. Nie zmuszaj się do ćwiczeń, które są dla Ciebie katorgą i nie uczęszczaj na zajęcia, których nie lubisz. To, że zachwala je koleżanka, nie oznacza, że są dobre dla Ciebie. Trening to nie kara! Traktując wysiłek fizyczny jako zabawę lub formę miłego spędzania czasu, nachodzące treningi będą wzbudzać ekscytację, zamiast chęci płaczu.

  5. Zapisz się na zajęcia grupowe

    Ćwiczenie w grupie, prócz pracy nad swoim ciałem i zdrowiem, daje Ci też poczucie przynależenia do społeczności i możliwość poznania nowych przyjaciół. Myśl o treningu jak o spotkaniu z nimi, będzie ciekawszą wizją niż samotny bieg na bieżni. W dni, w które nie chce Ci się nawet wyjść z domu, a tym bardziej ruszyć na trening, możesz liczyć na ich wsparcie – wszyscy napotykacie podobne przeszkody. Działając w grupie, która ma wspólny cel, zmotywujesz się do działania, a zdrowa rywalizacja sprawi, że na treningach dasz z siebie wszystko.